Poooszli!

  I już, wszyscy w lesie! Najpierw, kiedy dzień był jeszcze dość chłodny (jakieś 6 stopni, na szczęście - na plusie) trasy ambitne - 50 km na piechotę i 100 km rowerem. Przed kilkunastoma minutami - cała reszta, czyli TP 10 i 25 oraz TR 20 i 50. Cieplej już, para z ust przestała lecieć... Przyjemnie bardzo. A jeszcze fajniej, kiedy się można zrelaksować - i jednocześnie podglądać, jak inni się męczą. To umożliwia nam, jak zwykle, zakładka z relacją GPS. Można tam zobaczyć, jak sobie radzą startujący na trasach najdłuższych.

 Serdecznie zachęcamy do podglądania - i kibicowania!