Kompania braci

 Ech, te hollywoodzkie scenariusze!... Powstały już filmy o powrocie Michaela Jordana, życiu i walkach Muhammada Alego, o Nikim Laudzie (w Polsce na pewno niebawem paliwowy koncern zasponsoruje obraz o Robercie Kubicy z Olgą Bołądź w roli głównej) - w kolejce zaś czeka Tiger Woods ze swoim niezwykłym come-backiem na szczyt podczas tegorocznego Masters w Auguście. No, ale czy orientacja gorsza? Wyobraźmy sobie taką historię; gromadka braci, wychowująca się w ubogiej, ale chędogiej chatce, gdzieś w lasach Dalarny, marzy o wyruszeniu w wielki świat. Trenują zawzięcie, wspierając się nawzajem w trudnych chwilach. Po drodze spotyka ich mnóstwo przeciwności (urwana sznurówka podczas biegu, pęknięty kompas, opóźnienia w dostawie klubowych dederonów) - ale w scenie finałowej wbiegają razem na metę najbardziej prestiżowej rywalizacji sztafetowej w świecie biegowej orientacji...

  No i najzabawniejsze, że prawie wszystko się zgadza! To znaczy - ta uboga chatka to może niekoniecznie, bo wprawdzie Borlänge, gdzie ma swoją siedzibę klub OK Stora Tuna, to nie jest metropolia - nawet na miarę skandynawską - ale jeśli spojrzymy, że barwy tego klubu reprezentują Tove Alexandersson, Julia Jakob - a wcześniej wielka Annichen Kringstad - to wiadomo, że nie jest to ekipa z przypadku. Obok słynnych Pań klub reprezentuje też inny medalista MŚ - Emil Svensk. Oraz jego trzech braci.

(Pierwsza zmiana. Można drogą, można przez las; można też mieć pięć minut straty na starcie, jeśli się rusza bardziej z tyłu...)

  Stora Tuna rok temu wygrała Venlę, czyli damską wersję Jukoli. Tyle, że to było już czwarty raz w historii. Panom ta sztuka udała się po raz pierwszy - i po raz pierwszy w historii Jukoli (chyba?..)  w zwycięskim składzie biegało czterech braci! Poza Emilem - Jesper, Joakim i Viktor oraz koledzy spoza familii - Henrik Johannesson, Olle Kalered i Anton Sjökvist. Przewaga nad IL Tyrving (z Wojtkiem Kowalskim na pierwszej zmianie; Kowal wraz z Michałem Olejnikiem przyprowadzili drugi tramwaj zawodników, ze stratą ok.1:40 do liderów) wyniosła prawie dwie minuty, więc bracia&spółka mogli celebrować...

(fotografia - World of O)

  Z poloników - warto odnotować występy sztafet OK!Sportu i Śląska Wrocław w obydwu biegach (Venla i Jukola), dobre występy kadrowiczów, przede wszystkim zaś - drugi czas piątej zmiany Bartka Pawlaka w barwach Paimion Rasti (7. miejsce tej sztafety na mecie). 

 Wracając jednak do zwycięzców - to naprawdę byłby świetny materiał na film... Tyle tylko, że w wersji hollywoodzkiej jeden z braci musiałby pewnie jeszcze przeżywać rozterki, czy aby nie woli biegać Venli - no i któryś z nich musiałby być czarny. Więc może jednak, nie taka filmowa ta historia?