Początek EYOC dla środkowej Europy

    Jeśli medale, zdobywane na EYOC, miałyby się przekładać na późniejsze przewagi w kategoriach elitarnych, to Węgrów czekają lata tłuste. Nie wiem wprawdzie, czy Csilla Gardonyi pójdzie w ślady Sarolty Monspart czy Katalin Olah - i stanie na podium MŚ - ale blachy w juniorach tłucze seryjnie. Tym razem zdobyła złoto na longu w kategorii K 18, tym samym zapewniając Madziarom dublet - bowiem w M 18 taki sam sukces osiągnął Ferenc Jonas. Do tego brąz Boglarki Czako w K 16 i bratankowie mają te zawody rozliczone - już po jednym dniu. Mimo, że nie prowadzą w klasyfikacji medalowej; tu wyżej są Czesi, którzy "szesnastkach" też zdobyli dwa złota (Anna Karlova, Martin Simsa) i srebro (Jakub Chaloupsky). Co mogłoby prowadzić do śmiałego wniosku, że teren wybitnie faworyzował nacje środkowoeuropejskie - ale ta teoria nie bardzo wytrzymuje w zestawieniu z wynikami naszych reprezentantów. Jedyne miejsce w TOP 10 wywalczyła Hanna Sudoł w K 16 (10 lokata); 23.miejsce Grzegorza Nowaka (M 16), 25. - Piotra Pesty (M 18) i 27.Zuzanny Gielec (K 18) to najlepsze wyniki Polaków z pierwszego dnia Mistrzostw w poszczególnych kategoriach.

  Ale - zawody się jeszcze nie skończyły; dziś odbywają się sztafety, zaś w niedzielę - biegi sprinterskie. Trzymajmy kciuki za naszych juniorów; na pewno takie wsparcie im nie zaszkodzi...

(mapa z trasą M 18)