Ania Trykozko

  Nie znaliśmy się za dobrze; ot, kilka spotkań przy okazji zawodów. A także wtedy, kiedy Ania - imponując spokojem i humorem - pośredniczyła w nieco dziwacznej i skomplikowanej operacji wypożyczenia samochodu swojej siostry, czyli Uli Trykozko. Ale tych kilka spotkań wystarczyło, żeby nabrać przekonania, że Ania była osobą wyjątkowo pogodną, życzliwą - a przy tym wszystkim, błyskotliwie dowcipną. Co sprawiało, że w Jej towarzystwie można się było czuć dobrze. Po prostu. 

 Teraz po Ani pozostaną nam wspomnienia; osoby, które znały ją najbliżej, będą miały tych wspomnień bardzo dużo. I pewnie na początku będzie to wspominanie bolesne; przecież odeszła zdecydowanie za szybko. Ale na to nie możemy już nic poradzić; poza tym, żeby tę pamięć zachowywać w sercu. 

  Bardziej pełne i oficjalne wspomnienie Ani Trykozko - poniżej; także informacja, kiedy i gdzie odbędzie się pożegnalna msza i pogrzeb. 

Ś.p. Anna Trykozko
wspomnienie

  Świętej pamięci Anna Trykozko urodziła się w Warszawie w 1961 roku. Tutaj ukończyła szkołę podstawową, później liceum im. Tadeusza Reytana, a następnie studia na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Warszawskiej. Po ukończeniu studiów pracowała w Instytucie Badań Systemowych Polskiej Akademii Nauk, na Wydziale Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej, gdzie w 1997
roku obroniła doktorat oraz w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. W 2015r. uzyskała tytuł doktora habilitowanego nauk inżynieryjnych.
  Zawodowo Anna Trykozko zajmowała się obliczeniami naukowymi z zastosowaniami do modelowania procesów zachodzących w środowisku naturalnym. Była pracownikiem naukowym i dydaktycznym, autorką wielu publikacji naukowych i książek dla studentów, ekspertem w dziedzinie oprogramowania systemów komputerowych dużej mocy, oraz organizatorką i opiekunem wielu konferencji i studiów doktoranckich.
  Oprócz pracy naukowej i dydaktycznej jej wielką pasją były maratony, marsze i biegi na orientację. Wielu z nas poznało i pamięta Anię właśnie z zawodów, w których bądź to uczestniczyła, bądź współorganizowała. Zapamiętamy ją jako zdobywczynię Pucharu Polski w Pieszych Maratonach na Orientację, który zdobyła po pokonaniu wielu stukilometrowych tras.

  Ania była osobą o ogromnej wrażliwości artystycznej. Lubiła operę, balet, a szczególnie muzykę barokową. Była niespotykanie dobrym, wyjątkowo czułym na potrzeby innych człowiekiem. Wielu z nas doświadczało wielokrotnie jej ogromnej życzliwości. Swoją dobroć okazywała pomagając nie tylko bliskim i przyjaciołom, ale także najsłabszym i najbiedniejszym. 
 Chęć niesienia radości przejawiała się również w drobnych gestach. Wiele z nas, przede wszystkim koleżanek, zostało przez Anię obdarowanych własnoręcznie wykonanymi szaliczkami, czapeczkami i kocykami.
W obliczu prawie trzyletniej walki ze śmiertelną chorobą Ania zadziwiała nas swoją dzielnością i pogodą ducha. Dla wszystkich, którzy towarzyszyli jej w zmaganiach z chorobą, Ania jest wspaniałym przykładem cierpliwości, pokory i męstwa. Wszystkie cierpienia znosiła dzielnie, do końca troszcząc się przede wszystkim o innych i martwiąc się, że sprawia bliskim kłopot.

Cześć Jej pamięci

  
  Nabożeństwo żałobne zostanie odprawione w poniedziałek (22 lipca 2019 r.) o godz. 12.00 w Kościele Sióstr Wizytek w Warszawie pod wezwaniem Opieki św. Józefa Oblubieńca Niepokalanej Bogurodzicy Maryi, przy ul. Krakowskie Przedmieście 34. Po nabożeństwie urna z prochami zostanie odprowadzona do grobu rodzinnego na Cmentarzu w Ołtarzewie.
  Wolą Zmarłej było, aby pieniądze przeznaczone na kwiaty przekazać wspólnocie Chleb Życia siostry Małgorzaty Chmielewskiej. Puszka będzie wystawiona w Kościele.