Mistrzostwa w Niemczech - dzień 4

Niedziela, 06.10.2019, ostatni dzień zmagań w ramach Mistrzostw Europy Juniorów i Młodzików, Mistrzostw Świata Masters oraz Pucharu Świata seniorów. Rywalizacja przeniosła się do Johanngeorgenstadt, gdzie miał odbyć się sprint miejski. Pogoda dużo przyjemniejsza, nadal zimno, ok. 3-4°C, ale przez chmury przebija się w końcu słońce.


Mapa bardzo podobna do tych, które są np. na biegowym Szybkim Mózgu, nawet ta sama skala 1:4000. Jednak bieganie i jazda na rowerze na takiej skali to dwie różne rzeczy. Dobrze, że przed wyjazdem miałem możliwość odbycia treningu na tego typu mapie w Dusznikach Zdrój, więc teraz wiedziałem czego się spodziewać i jak czytać mapę.
Mój ślad poniżej:

Niestety na starcie popełniam szkolny błąd – nie sprawdzam gdzie jest północ i nie ustawiam sobie odpowiednio mapy. W konsekwencji jadę przez krótką chwilę w złym kierunku (co w końcowym wyniku kosztuje mnie 2 pozycje), ale w porę się ogarniam i jadę we właściwym kierunku. Do mojego p.1 dojazd chyba jedyną tego dnia leśną ścieżką, na dodatek z mnóstwem mokrych korzeni i dużo wolniejszą zawodniczką z Japonii. Kolejne punkty wśród garaży/baraków. Do p.4 wybrałem złą ścieżkę i nagle przede mną pojawiła się przerwa między budynkami dużo węższa niż szerokość kierownicy (!), co spowodowało korektę w postaci jazdy naokoło. Po p.13 robię spory błąd, nie dość, że za długo się zastanawiam (przy okazji zmieniając położenie mapy w mapniku) to wybieram dłuższy wariant do p.14 i … przejeżdżam obok niego za daleko. Zauważam go dopiero po nawrocie. Kolejne drobne błędy przy p.17 (niepotrzebnie zjechałem z małej skarpy), do p.19 naokoło parkingu, a później nie z tej strony co trzeba objazd budynku (schodki, barierki). Ciekawa rzecz – od p.20 do p.21 prowadziła ścieżka asfaltowa, czego nie było widać na mapie. Do p.24 były krótkie schody oraz … bus zasłaniający PK. To był jedyny bus tego dnia na parkingu, taka złośliwość losu. Przy p.25 zmiana mapy.

Do p.28 wybrałem wariant ze schodkami. Chyba lepiej było od p.27 skręcić lekko w lewo i dojechać do p.28 bez zwalniania od zachodu. Przed p.33 na szczęście zwróciłem uwagę, z której strony baraku jest kropka. Natomiast przy p.34 musiałem zrobić nawrót ponieważ chip nie potwierdził mojej obecności na tym PK, a głupio w taki sposób złapać nkl. Co ciekawe – prawie wszystkie PK łapały z dużej odległości, a ten jeden wymagał podjechania bardzo blisko. Trudno. Jeszcze dwa punkty i meta.
Trasa bardzo szybka i w miarę prosta nawigacyjnie. Bardzo dużo PK do potwierdzenia. I szkoda 12-13 sekund, które miałem okazję stracić w kilku miejscach, a dałyby mi jeszcze wyższą lokatę. Teoretycznie miało być głównie w dół, a podjazdów i tak nazbierało się 70m. Gratulacje dla naszej młodzieży za dobre wyniki na sprincie.

Wyniki naszych zawodników:
K17  8. Julia Nyga
K17  17. Karolina Dammfeld
K17  18. Aleksandra Polewka
K21  14. Anna Kamińska
M17  9. Michał Towarek
M20  15. Bartek Niebielski
M20  28. Damian Hyla
M21  41. Radosław Jaroszek
M21  nkl Grzegorz Marcinkiewicz
M50  23. Adam Wroniak

Tu można obejrzeć krótki film oraz zdjęcia.

Podsumowując zawody i wyjazd - bardzo ciekawe doświadczenie, nie sądziłem, że aż tylu rzeczy jeszcze się nauczę. Cieszę się, że pomimo wysokich kosztów zdecydowałem się na start. Trasy wymagające głównie siły, siły i jeszcze raz siły, zwłaszcza na podjazdach, a ciężko jest coś takiego trenować na Mazowszu. Pogoda nie dopisała, ale na to nie mamy wpływu. Dziwnym trafem moja kategoria wśród Masters była najbardziej oblężona (49 osób). Gdybym startował w M40 i dojeżdżał nawet jako ostatni to i tak byłbym w pierwszej 20 (bo tak mało było zgłoszonych).

Trudno mi oceniać wyniki naszej kadry (zwłaszcza, że moje nie były rewelacyjne), ale na pewno jest w kadrze bardzo fajna atmosfera i dzięki temu miło przeleciał czas na tym wyjeździe.