Przepisujemy historię orientacji!

  Jednak rowery były szybciej! Dobre strony kwarantanny są takie, że ludzie mają więcej czasu na robienie rzeczy, które normalnie nie przyszłyby im do głowy. Nie tak dawno "na jednym z portali społecznościowych", jak zwykło się pisać o fb, pewien kolega z Australii zadał pytanie o pierwsze w historii zawody w MTBO. No i dzisiaj pojawiła się odpowiedź, która każe na nowo pisać opracowania, dotyczące historii orientacji sportowej; otóż, pierwsze zmagania na rowerze z mapą rozegrano w... 1893 roku!

  Szczegółowo opisuje to Sandor Talas, którego w tej archeologicznej pracy wspierali Anna Fuzy, Noemi Benke i Zoltan Toth. Celowo przytaczam nazwiska, koleżeństwo z branży powinno je rozpoznać. Ale - do rzeczy; całość wiadomości znajdziecie TU, zaś streszczając - informacje o zawodach znalazły się w październikowych (mowa o październiku 1893, oczywiście) wydaniach magazynu Radfahr-Sport, wychodzącego w Wiedniu. Rzecz wydarzyła się zaś 24 września 1893 w Langenlois (gdzie 125 lat później rozegrano MŚ w MTBO!) podczas zawodów rowerowych Gaufest.

 Jedna z konkurencji polegała na tym, że zawodnicy - którzy otrzymali mapę z zaznaczoną siecią dróg - mieli dojechać do oddalonej o 5 kilometrów mety. Wygrał niejaki Richard Meidinger z Wiener Cyclisten-Club. Co ciekawe - wybrał ponoć wariant dłuższy, niż rywale, ale pozwalający na znacznie szybszą jazdę. Do mety dotarł w czasie 15:50, pokonując drugiego - Gustava Stingla - o 2 minuty i 10 sekund! Patrzcie, Państwo; minęło prawie 130 lat a zasada, znana czeskim czepionom tego sportu ("asfalt je asfalt") obowiązywała od narodzin rowerowej orientacji!

(wycinki z Radfahr-Sport, za Sandorem Talasem)

 A teraz inne kartki z kalendarza; za pierwszą, otwartą dla każdego, imprezę na orientację, zwykło się przyjmować zawody, rozegrane w 31 października 1897 w Oslo. Ponad cztery lata później! Co prawda, w Szwecji , także w 1893 roku, również przeprowadzono zmagania z mapą - ale były to zawody sztokholmskiego garnizonu, więc tylko dla wojskowych. Wychodzi więc na to, że impreza dla cywili odbyła się po raz pierwszy nie w Skandynawii, tylko w Austro-Węgrzech i nie na piechotę, tylko na rowerze... Ale historia!