Mazowiecki Track - samotna (?) przygoda na dłuższym dystansie

  Wspólnie z organizatorami, zapraszamy i zachęcamy wszystkich chętnych do udziału w samotnej imprezie długodystansowej na orientację - czyli Mazowieckim Tracku. Czemu samotna? Bo założenie jest takie, że uczestnicy mogą wybrać sobie dowolny dzień w dniach 16-24 maja na pokonanie trasy (tras?), zaproponowanych przez organizatorów. Co więcej - kontakt z organizatorami ogranicza się w zasadzie do pobrania/oddania mapy oraz nadajnika GPS; na punktach nie należy się spodziewać obsługi sędziowskiej... Z uwagi zaś na fakt, że czas rozgrywania imprezy rozciągnięty jest aż na osiem dni - tłoku na trasie też nie powinno być.

  Dodatkowa atrakcja wynika z faktu, że dostajemy ten nadajnik - po wszystkim będzie sobie można dokładnie obejrzeć, jak pokonywaliśmy trasę sami - a także porównać to z resztą uczestników. Z innych, kuszących propozycji organizatorów - zapewniają oni, że mapy (skala 1:30 000) zostały zaktualizowane w okolicach PK. I w te zapewnienia chętnie wierzymy - bo dlaczego, właściwie, nie? Skoro ludzie ufają facetom, którzy kandydują na rozmaite funkcje polityczne (taki przykład, pierwszy z brzegu) i opowiadają w związku z tym mnóstwo ciekawych historii, to tym bardziej możemy chyba zaufać gościom, którzy znacznie lepiej od tamtych opowiadaczy znają się na tym, co robią - czyli na mapach i lokalizowaniu punktów kontrolnych, no nie?

 W kazdym razie, ja zamierzam się wybrać. I zachęcam także Was :)