Wczasy w Pakistanie - co nowego?


Pisząc o wczasach, mam oczywiście na myśli wyprawę PZA na Nangę Parbat, w której skłąd wchodzą - między innymi - Ola Dzik, Rafał Fronia i trzystasześćdziesiątkowy Iro Waluga. Ostatnie newsy (te u nas) były takie, że kilku panów rozbolały głowy. Teraz najwyraźniej już nie bolą - w każdym razie, nie z powodu wysokości. Kilka dni temu zaporęczowano już całe (albo prawie całe) przejście do obozu IV (wysokość 7200 m.n.p.m.), skąd ma ruszyć atak szczytowy. Ale pogoda raczej taka sobie...

Wedle ostatnich relacji, wyprawowicze zeszli z góry do bazy i czekają na poprawę pogody. W tej części świata bowiem ostatnio pada, głównie mokry śnieg. Z tej okazji - jak donosi Jurek Natkański - urządzono nawet bitwę na śnieżki. A potem nawet przez chwilę wyjrzało słońce. To słońce się przyda, bo za dwa tygodnie, teoretycznie rzecz biorąc, powinno już być po zabawie - czyli ataku (udanym!) szczytowym. No, ale wyżej... kuluaru, powiedzmy, to się nie podskoczy.


Te wszystkie ploteczki czerpiemy ze strony wyprawy, którą można znaleźć, klikając na polskihimalaizmzimowy.pl. Co dwa-trzy dni można tam przeczytać coś nowego. Albo i obejrzeć; stamtąd właśnie podkradliśmy zdjęcie, na którym Rafał oraz kierownik wyprawy - Artur Hajzer - pokonują trawers. Który jest który - nie podejmuję się powiedzieć. Może ktoś poznaje, tak od tyłu?...



(Artur i Rafał na trawersie; źródło: polskihimalaizmzimowy.pl)