Ostatni dzień zmagań na portugalskim czempionacie w szybkim jeżdżeniu rowerem z mapą nie budził w nas nadzwyczajnych emocji - o czym poniżej. Mistrzostwa jednak wypadły bardziej niż udanie - głównie za sprawą pierwszej polskiej mistrzyni świata w orientacji sportowej, czyli Ani Kamińskiej. Tak przy okazji - Ania ma za sobą start w imprezie okołorajdowopodobnej; przed kilku laty wystąpiła w rajdowych MP dziennikarzy, które organizował Paweł Fąferek. Ania i towarzysząca jej Monia Marcinkiewicz-Kajzer były wprawdzie wyłącznie wynajęte przez pewien sportowy portal - same zawody zaś nie do końca były takim klasycznym rajdem - ale zawsze. W każdym razie, tak na przyszłość - byłem pierwszy, jeśli chodzi o zapraszanie Ani do teamu, jak się jej znudzi tylko MTBO...
Dobra, o sztafetach miało być . No, to depesza leci: Z sześciorga polskich zawodników, startujących w Portugalii, udało się złożyć jedną sztafetą - męskich seniorów. Do Mateusza Niedbały dołączyli Maciej Gromadka i Sebastian Wojtynek, którzy nominalnie są jeszcze juniorami. Nieoczekiwanie najlepiej z tej trójki pojechał Wojtynek, ale w sumie sztafeta zajęła 17. miejsce. W klasyfikacji narodowej - po odjęciu wyników drugich sztafet najsilniejszych państw - Polsce przypadła 12. lokata. Będzie co poprawiać za rok. Ciekawe, czy uda się złożyć sztafetę pań...
A teraz w Portugalii trwa pewnie bankiet - więc cóż lepszego można zrobić, niż korespondencyjnie się podłączyć?...
Aha - czy ktoś się złamie w końcu i pogratuluje internetowo naszym reprezentantom medali i wysokich lokat na MŚ?








Komentarze
83.15.148.34
Gratulacje i szcun wielki dla naszych Orientujących sie kolarzy
Brawa dla Ani co to mape dostała, kompas już miała i nie poszła z tym do wrózki...
Tylko prosto od punktu do punktu po złoto
Gratulacje !!!