Flekmusy, kafelki, Szwagry i inni na multiściganiu

"Siedzimy w autobusie PKS, jadącym na start i czekamy, aż panowie strażacy usuną drzewo, leżace w poprzek drogi" - zrelacjonowała około 08.30 rano Magda Łączak. Co robi Magda w PKS-ie do Radkowa? Ano, podobnie jak wielu innych, jedzie sobie na start Multi Sport Challenge. Pod tym szumnym tytułem kryją się zawody szybkie, krótkie i męczące ciut, na które wybrały się właśnie Flekmusy.

A w tym autobusie to jeszcze się spora gramadka znajomych zebrała. Obok Magdy, rzecz jasna, siedzi Paweł. Ponoć w dyspozycji plażowej - spokój, gazetka, nogi do góry. Do pełnego obrazu brakuje tylko piwka - ale to już wczesnym popołudniem, bo ponoć najszybsi mają się w jakie 5 godzin z trasą uwinąć (pisałem, że szybkie?). Z tyłu zaś Konrad Wtulich - którego nie poznałem po głosie. Telefon wyświetlił mi bowiem nazwisko Konrada, zaś odezwała się Magda - taki dysonans lekki. Kondziu startuje z Kiełbaską. Michał wprowadził zamieszanie drobne, pakując się do autobusu w piance do pływania; następnie,w trakcie podróży, ją zdejmał a teraz pewnie pakuje się w nią znowu.

Po co pianka? Bo zaczyna się od pływania, 800 metrów. Flekmusy nie zabrały pianek, żeby się nie upocić pod pachami; biorąc pod uwagę warunki (zimno, deszcz, wiatr) jest szansa, że rzeczywiście się nie zagotują. Cała trasa ma jakieś 80 kilo i będzie w dodatku trochę skrócona. Odcinek rolkowy został pozbawiony najbardziej stromych zjazdów. Magda podejrzewała, że Piotrek Hercog (organizator) nie ma podpisanej umowy z NFZ na usługi stomatologiczne itp. Ja tam myślę, że w Czechach nie mieliby tego typu rozterek.

Jeszcze słówko o liście startowej; figurują na nich nazwiska ekip znanych i lubianych czytelnikom. Ponieważ to południe Polski i trasa niezbyt długa - to oczywiście stawiło się na starcie kafelkowanie.pl, czyli Ola Popiel-Kruk i Arek Dziewior. Pewnie z zamiarem powalczenia o wysoką pozycję w miksach, pewnie nie bez widoków na sukces. W każdym razie obiecuję wirtualnie dopingować.

A kto pamięta tych gości?...


(fot. exmedio.pl)

Tak jest, to są Szwagry!!! Krzysztof Sobolewski i Manfred Liss debiutowali na naszym rajdzie w Gliwicach; z tego, co widzieliśmy, bawili się całkiem dobrze. Najwyraźniej spodobało im się na tyle, że także zgłosili się na multi. Duma nas rozpiera teraz ogromna a zarazem mobilizacja wzmożona, by dopingować także naszych wychowanków. Szwagry, do boju!