... bo szybko z niego ucieka. Oto komunikat gorący jak kartofel z prologu rajdu Hitec: "Marcin Krasuski z Piotrkiem (Łobodzińskim) skończyli juz orientację i idą dalej na rower. Po nich narazie nikogo nie ma" - wyrzekł do słuchawki Mariusz Maryniak, który na miejscu zarządza zawodami - pod nieobecność Romana Trzmielewskiego.
Mariusz dodał ponadto, że zawodnicy z krótszej trasy już dawno pognali dalej (mieli krócej, jednakowoż) oraz że jego zziomy z Mielca - czyli Flekmusy - jednak wystartowały. Tyle teraz - ponoć ciąg dalszy ma się już objawić na stronie zawodów.







