Siedzę spokojnie w domu, dzieci karmię. Aż tu nagle - telefon wibruje. Mirmił we własnej osobie złożył uprzejmy donos z trasy rajdu.
Ostatnio meldowałem, że prowadzi team 360° w osobach Marcina Krasuskiego z Piotrkiem Łobodzińskim. Teraz sytuacja jest identyczna o tyle, że nadal 360 na czele stawki. Ale tym razem w osobach Magdy Łączak i Pawła Dybka.
Flekmusy orientację skończyły nie tak bardzo znowu szybko; przypomnę, że tam najszybszy okazał się Marcin - co znowu żadną sensacją nie jest. potem wplanie był rower i kajaki, które liderzy własnie kończą. Na kajakch obok Magdy i Pawła cisnęli Nawigatorzy w składzie Paweł Moszkowicz/Sławek Łabuziński. Teraz mają ponoć kilka minut straty. Marcin i Piotr spadli na miejsce trzecie, zaś na czwartej pozycji - z kolejnymi kilkoma minutami w plecy - napierają Maciek Pońc z Michałem Kiełbasińskim. Pono Kiełbaska nieustająco motywuje za pomocą fal głosowych Maćka - tym bardziej, że na plecach mają jakieś 4-5 zespołów. Czyli - jest ciasno z przodu.
Mirmił dodał dwie rzeczy, ciekawe dość; otóż Flekmusy swoją przewagę kajakową zawdzięczają między innymi temu, że zabrali własne, kompozytowe wiosła. Reszta stawki morduje się na jakichś paździerzach sklejkowych - nie zazdroszę zbyt. Druga sprawa jest taka, że właśnie zaczęło w Bielsku (a właściwie nad Jeziorem Żywieckim padać) i nasz korespondent nie był pewien, czy w związku z tym odbędzie się etap rolkowy. Dowiemy się tego niebawem - bądźcie czujni!







