Przetasowania drobne - starcy na czele

To znowu my, aktualizacja sytuacji w czołówce! Trochę się znowu pozmieniało - ale nie za bardzo. Na przedostatni odcinek zawodów, czyli trek (cały czas mowa o trasie Masters, żeby była jasność) wyruszyli na pierwszym miejscu Sławek Łabuziński z Pawłem Moszkowiczem - czyli tytułowi starcy. Razem mają prawie 90 lat, więc chyba można tak ich nazwać, nie? Nawigatorzy mają nieco ponad 20 minut przewagi nad czterema kolejnymi ekipami - w tym trzema spod znaku 360°.

W tej grupie poscigowej są bowiem Flekmusy, Maciek z Kiełbasą, Marcin z Piotrem Łobodzińskim ("i to są te trzy elementy"), jak również męski On-Sight w osobach Krzyśków Łakomca i Popiela. Mirmił relacjonował z zadania specjalnego, które rozpoczyna trek - a właściwie po którym się na ten trek rusza. I Nawigatorzy odpalili stamtąd właśnie z dwudziestominutową przewagą nad tymi czterema ekipami. On-sighty zresztą także mają w czołówce więcej kapel, bo w momencie, kiedy ich koledzy i nasi teamowicze opuszczali ZS - wjeżdżała na niego Aga Korpal z Kubą Wolskim, czyli OS-mix.

A jak to się stało, że Magda i Paweł stracili prowadzenie? Otóż po kajakach i rolkach byli z przodu, wespół ze Sławkiem i Pawłem. Tyle, że potem Flekmus wybrał wariant objazdowy - który dziś był wolniejszy o owe 20 minut. I Nawigatorzy - którzy jechali rowerami przez góry - uciekli, zaś nasz mix został złapany przez trzy goniące teamy.

Tyle, że tak naprawdę zabawa dopiero się zaczyna. Trek jest długi - a po nim jeszcze troszkę rowerków i drugie ZS na dokładkę. Dziać się może zatem sporo - tym bardziej, że pogoda w Beskidzie kaprawa a niebawem się ściemnia... jak chcecie kuknąć na schemat, to proszę się przekonać samemu zresztą.