Poniżej - w żołnierskich, ale szczerych słowach - Podul opisuje wrażenia swe, dotyczące używania wspomnianego modelu kijków:
Będąc w pięknych Tatrach, miałem okazję przetestować kije, bez których dzisiejsze chodzenie jak i adventurowanie po górskich szczytach jest niemożliwe. Kije firmy GABEL - w porównaniu do innych firm (nie będę tu wymieniał z nazwy) których modele miałem szansę połamać, powyginać itp., te wspominam tak:
- lekkie
- wytrzymałe ( a uwierzcie, mam talent do niszczenia )
- łatwa regulacja pasków ( nawet w rękawiczkach ) przy rękojeści
- rękojeść korkowa = lekka. Dłoń idealnie znajdzie na niej swoje miejsce
- piękna grafika Dolomitów (rzucały się w oczy)
Czy coś dodać? Myślę, że wystarczy.
A komu nie wsytarczy, może sobie popatrzeć na Podula oraz na kije w akcji...

Gdyby komuś i tego było mało, może jeszcze sobie zerknąć na stronę dystrybutora i tam dowiedzieć reszty o TUTAJ.







