Chłopak z plakatu, dziewczyna po przejściach

  Czasem to wystarczy odpowiednia motywacja; ledwie taki gość jeden z drugim wejdą na afisz - od razu rośnie im pewność siebie i ogólny potencjał. Weźmy takiego Szyplińskiego Michała, zwanego Chomikiem. Niedawno świat ujrzał plakat, reklamujący trzecią z tegorocznych edycji BikeOrientu. I na tym plakacie Michaś był łaskaw się rozpoznać, następnie zaś - poinformować o tym fakcie znajomych. Nie wiem, czy ksywa "Chłopak z plakatu" utrzyma się na dłużej, no ale - sława na dzielni zapewne będzie trwać wieki.

 Ale - do rzeczy. Wspomiane zawody, czyli BikeOrient, rozgrywały się w malowniczym Parku Krajobrazowym MIędzyrzecza Warty i Widawki. Od Chomika zdołałem się dowiedzieć tyle, żebył piach jak sk..ończone nieszczęście, no i ogólnie cięzko w upale. Tym większy szacun za wykon, bowiem nasz nieortodoksyjnie nawigujący (na razie) kolega wziął i machnął 3.miejsce na trasie Giga! Graty i w ogóle, teraz to na pewno wszyscy na dzielnicy będą rozpoznawać.

(Chomik na podium...)

 A drugi (nie w kolejności ważności, tylko dostarczenia informacji) powód do dumy dała Karola Pacek. Przez ostatnie kilka miesięcy Karola borykała się z jakąś tajemniczą kontuzją, która jej trapiła całokształt organizmu. I z trenowaniem było mizernie, z samopoczuciem też chyba z tego powodu. Kilka dni temu zeznawała, że "tak sobie coś tam zaczynam się ruszać, powolutku i mało". W sam raz na tyle, żeby również trzasnąć 3. miejsce na Giga - ale wśród Pań. Gratulacje również, brawa i w ogóle!

(I Karola też. Foty Chomiczka...)

  Przepis na sukces jest zatem prosty. Albo się kontuzjować i wrócić po przerwie (to przepis dla Pań - taki sam zastosowała Magda Gruziel na wiosnę), albo negocjować z orgami umieszczenie na plakacie. CBDO.

(...a to wspominany plakat. Zwracamy uwagę, żą Chomik wystąpił na nim w innym tyszyrcie, niż na dekoracji - ale obydwa są w barwach klubowych.)