Odpaliło i wypaliło bardzo

Pierwsza runda Pucharu Warszawy i Mazowsza w Narciarskim Biegu na Orientację za nami. Warunki były wyśmienite. Śniegu napadało wystarczająco. Punktów nikt nie ukradł (tylko jeden został przewieszony). Nic tylko się radować. Mimo, krótkiego terminu zgłoszeń udało się wszystko. Ale…malkontentom dogodzić nigdy nie można. A że ręce słabe; a to narty nienasmarowane; a to trzeba się przepychać na nartach z ludźmi wychodzącymi z kościoła  (albo przepychać tych ludzi nartami). Przepraszam, co tam było mrożone azotem….chyba nie dosłyszałam? Kiepska wymówka=słaba forma.

I dalej...

Dzisiejsza mapka ze sprintu. Oczywiście Falenica.

Mapa niczym specjalnie się nie różni od tych rowerowych, bo śnieg nanoszony jest tylko w terenie. Gdyby ktoś planował wybrać się na kolejne zawody, to podpowiadamy. Ślad nie jest zakładany. W szczególności biorąc pod uwagę wybór optymalnych wariantów pod względem odległości. Dlatego polecamy zabranie żwirówek, kijówek…

Nigdy nie zrozumiem, kiedy ludzie mają czas robić sobie fotki na trasie. Ale dzięki za zdjęcia:-)

Niektórzy zaliczyli dzisiaj debiut biegówkowy na orientację. I ogromnie się z tego cieszymy. Wyniki dzisiejszych zmagań na szutrówkach można podejrzeć na stronie cyklu. Bez szczególnego zaskoczenia. Paweł Brudło zdeklasował wszystkich startujących. I to już kolejny raz…no ma tupet. Objeżdża wszystkich na rowerze, to na nartach też musi…?

W najbliższą środę runda nocna. Emocji będzie co niemiara, zwłaszcza jeśli ktoś sobie czołówki wcześniej nie naładuje…a zdarzyło się i tak. Doświadczenie godne polecenia i okazu głupoty:-)

Komentarze