Napoczynają drugą połówkę

  Połówkę setki, ma się rozumieć. Harpagan zostanie rozegrany w ten weekend już po raz 51., więc do  emerytury - nawet tej późniejszej - całkiem niedługo. Tyle, że weteran miewa się krzepko i po raz kolejny na starcie staną mrowia amatorów delikatnego - lub troszkę poważniejszego - upodlenia.

 Zawody rozgrywane są po raz n-ty w okolicach Bytowa (pewnie jakiś pomorski kronikarz wyliczy, ile już było Harpów w tamtejszych lasach) - ale to żadna wada, bowiem okolica tam piękna, lasy zaś przepaściste, bogate w zwierzynę. No a w ten weekend także w lampiony, na których poszukiwania wyruszą uczestnicy zmagań. Tras jest w sumie osiem, z czego trzy certyfikowane (jak się ukończy, otrzymuje się tytuł Harpagana). A na pozostałych po prostu sobie można poszaleć.

 O wszystkim, co się w weekend wydarzy w okolicach Bytowa, doniosą nam uprzejmie nasi najlepsi ludzie. Mamy takich i na trasach i w organizacji... Jak to w resorcie. Powodzenia winszujemy wszystkim; zalecamy też umycie zębów, żeby się można potem ładnie uśmiechać do pamiątkowych fotografii - takich, jak te poniżej.

(Klient bez kasku? Może być awanturujący się...)

(... chyba, że bez skuchy znajdzie punkt. Czego i Państwu życzymy)

Komentarze

Ja jechałem do Bytowa z

Ja jechałem do Bytowa z nastawieniem, że nie da się zrobić całej trasy rowerowej w limicie, więc jej nie zrobiłem... Ale teraz po przejechaniu 212km w niecałe 12 godzin wiem, że jednak da się, trzeba tylko spełnić kilka prostych warunków:
1. nie popełniać błędów nawigacyjnych,
2. jechać szybciej,
3. wybierać warianty po drogach, a nie granicach powiatów,
4. nie przechodzić przez kanały z wodą po kostki (i mułem po szyję).
Może jeszcze trzeba wybrać łatwiejszy teren, ale z drugiej strony chęć sprawdzenia, czy za lasem jest kolejna góra, a za górą ukryte jeziorko, a za jeziorkiem głęboka dolina, a za... - bardzo motywowały do dalszej jazdy mimo zmęczenia.