Fanty do oddania

  Społeczeństwo mamy coraz zamożniejsze; kolejne dowody przyniósł Rajd Miejski w Warszawie. A raczej - jego pozostałości. Namierzyliśmy bowiem kilka fantów - całkiem fajnych - a nikt od wczoraj nawet nie pisnął, że czegoś mu brakuje. Albo trafiło na bogatych, albo tak się podjechali, że na razie bilans zysków i strat nie został domknięty...

  W każdym razie - gdyby jednak ktoś miał ochotę odebrać swoje zguby, to mamy kilka na stanie. Są to:

- dwie pary rolek, w opakowaniu. Może jeden zespół, może dwoje solistów - trudno powiedzieć, bo opakowania są dwa. Roli czekają na uczciwych zgubców w magazynku bazy, czyli Szkoły Podstawowej nr 336 przy ul. Małcużyńskiego 4.

- kompas na kciuk, sztuka jedna. Zgubiony - chyba - na ostatnim PK trasy długiej (szarża husarska...). Do odebrania u mnie, czyli na przykład na jakichś kolejnych zawodach w okolicy.

 A jeśli się nikt ne zgłosi - trudno, mamy w magazynie takie miejsce na tego typu trofea...