Zimowa Litwa na szybko

  O miejskich rajdach w Wilnie słyszeli chyba wszyscy - a startują tam co roku wściekłe tłumy. Liczone w tysiącach. No i teraz ta sama ekipa, która organizuje miejskie rajdy litewskie, zaprasza na zimowe ściganko do kurortu. Sformułowanie "ściganko" nie padło tu przypadkiem; dystanse są jak zusowskie emerytury - maluteńkie. Trasa "PRO" będzie miała do pokonania 35 kilometrów, trasa "FUN" - ledwie 15 kaemów.

  Gdzie i kiedy? W ulubionych przez Marszałka Druskiennikach, 4.lutego. Całkiem po taniości, bo wpisowe (na dzisiaj) 20 i 10 eurasów. Zatem - jeśli ktoś ma ochotę na szybki wywczas (tak na oko, to pokonanie dłuższej trasy w porywach zajmie 4 - 5 godzin) - to może kombinować wycieczkę do Druskiennik. Tym bardziej, że orgowie zapewniają pomoc w załatwieniu wiz (to chyba akurat mniej potrzebne), noclegów i możliwości skorzystania ze SPA. Ten ostatni argument trafia do mnie najbardziej...