Wszechpuchar czy Grzegorz?

  Dramatyczna w dwójnasób zapowiada się końcówka sezonu w PW..i tak dalej. Otóż - w niedzielę zaplanowane są przedostatnia i ostatnia runda zmagań we Wszechpucharze. Wprawdzie w większości kategorii wyniki zmagań w Malcanowie - jakiekolwiek będą - nie zmienią już niczego, jeśli chodzi o klasyfikację generalną, ale... Ale jest kilka kategorii - głównie męskich - gdzie walka o wygraną toczyć może się do samego końca. Pytanie jest jednak następujące - czy przypadkiem zabawy nie popsuje Grzegorz, który wtarabanił się już na terytorium Polski i zmierza nieuchronnie w kierunku Malcanowa właśnie.

 Odpowiedź na kluczowe pytanie - kto kogo - poznamy w niedzielne południe. Klasyfikację końcową wszechpucharu pewnie jakiś czas potem. Na razie informacje z połączonych sztabów Wszechpucharu i Podkurka są takie, że o dostęp do sieci trudniej tam, niż o ciepły prysznic. Którego, zresztą, nie ma. 

A Grzegorz może wyglądać tak:

Komentarze

Grzegorz przyjechał, ale

Grzegorz przyjechał, ale Marcinkiewicz i spokojny był jak zawsze. Za to wody tyle przybyło w terenie, że śmiało można powiedzieć, że ostatnia Runda Pucharu była najtrudniejszą w tym roku. Woda dominowała dziś wszędzie z nieba i z ziemi. Walka trwała do końca w M 12 i M 14 oraz K 21 i wyniki uległy zmianie i różnice są minimalne w tych kategoriach. No już za tydzień na spokojnie w sobotę na Mini Maraton - a raczej Maraton bowiem trasa czarna to 90-100 km indywidualnie, ale można startować parami i to nie koniecznie dwuosobowymi - ale para otrzyma tylko dwa komplety map, tak, aby można było tylko podzielić daną trasę na dwie części. To jest najbardziej fajny Maraton - można komunikować się telefonicznie i w trakcie trwania zmieniać decyzję kto jakie PK powinien potwierdzić. Pojedziemy z głównej pasieki RJnO w Naszym kraju - czyli ze Szkoły Podstawowej numer 124 w Warszawskiej Falenicy przy ul Bartoszyckiej. Dojechać musimy aż do Pogorzeli Warszawskiej na południe i do Wesołej na północ - trasa czarna to aż trzy mapy w formacie A-3 w skali 1:20 000 dzień krótki start już od 8:30 - dla tych co samotnie chcą do końca limitu czasowego dojechać do mety - czyli do godziny 16:30. Jak by nie patrzeć wychodzi solidna dniówka pracy do zaliczenia.