Zmieniamy szyld?!

Sensacje (jakkolwiek to rozumieć) minionego weekendu odbiły się w środowisku szerokim echem, zwielokrotnionym zresztą przez porcelitowe jaskinie, jakże chętnie obsiadane po zawodach... W każdym razie, pojawiła się oddolna inicjatywa, by pewne wydarzenia upamiętnić i nadać im charakter cykliczny.


Oto Paweł Moszkowicz - który na żywności zna się jak mało kto, na co ma papiery wyższej uczelni - zaproponował, by catering na wszystkich imprezach organizowanych przez nasz team zapewniał sztab fachowców (fachowczyń?) z Olsztynka. Padła także propozycja zmiany szyldu zawodów, konkretnie na "Gulash Trophy". Taka fajna, wpadająca w ucho nazwa. Dynamiczna szalenie. Jakby to był kto inny, to bym pomyślał, że żartuje - ale Paweł to człowiek poważny i w środowisku szanowany, więc chyba trzeba odnieść o powyższych propozycji z należną uwagą. Nieprawdaż? Aha, konkurs na przepis oczywiście trwa.


Ze spraw o mniejszym ciężarze gatunkowym - na forum można wymieniać się informacjami na temat rzeczy zgubionych lub znalezionych podczas i po zawodach. Niebawem zaś będzie można obejrzeć także oficjalne wyniki, międzyczasy oraz na spokojnie zerknąć na mapy z trasami.