Mieszane uczucia

  Optymista wykrzyknie: mamy medal! Pesymsta - no dobra, ale nie ten, na który czekaliśmy... Tak to wygląda, na razie, jeśli chodzi o starty Polaków na WMTBOC w Austrii. Te mistrzostwa świata, to zresztą w tym medalowym przypadku, nazwa nieco myląca - bo na miejsce na podium zajęły dziewczęta w kategorii K 17. A kategorie K/M 17 rozgrywają w Waldviertel mistrzostwa Europy.

 Tak, czy inaczej - medal jest. Zdobyły go Karolina Dammfeld, Julia Nyga i Aleksandra Polewka. Polki stanęły na trzecim stopniu podium i w ten sposób zrobiły chyba więcej, niż można było od nich wymagać. Wyniki startów indywidualnych dziewcząt nie napawały specjalnym optymizmem (na średnim dystansie najwyżej, na 16 miejscu, sklasyfikowana była Julia) - ale na sztafetach wszystko ułożyło się po myśli Polek. Po pierwsze - w walce o medale ścigały się realnie cztery zespoły (wystartowało ich pięć, ale jedna z dwóch sztafet Rosjanek nie liczyła się w klasyfikacji). Po drugie - Francuzki, które teoretycznie miały mocniejszy skład, pogubiły się w końcówce i w konsekwencji zaliczyły NKL. Rosjanki i Finki były poza zasięgiem - a więcej rywalek nie było, więc medal jest. I trudno winić dziewczęta, że zabrakło większej liczby konkurentek; dobrze, że udało się wywalczyć miejsce na podium.Gratulacje!

(Dziewczęta na podium ME; foto z fb organizatora)

 Pozostałe starty Polaków nie dały aż takich powodów do zadowolenia. Bardzo ładnie walczyli juniorzy w M 17, ale skończyło się na czwartym miejscu. Bartek Niebielski, Michał Towarek i Damian Hyla długo jechali na trzecim miejscu, ale w końcówce od Damiana szybszy okazał się jeden z najlepszych juniorów świata - Antti Rissanen z Finlandii. No, ale walka była, za co też się chłopakom należą brawa. I właściwie... to chyba tyle z plusów dodatnich.

 Sztafeta juniorów (M 20, czyli już startujących w MŚ), jadąca w składzie: Bartek Nowak, Kuba Jaroszek, Janek Byrczek, miała niezbyt dobry start, po czym skończyła z NKL. W startach indywidualnych wszyscy oglądali się na Niebiela, ale Bartek zaliczył NKL na średnim dystansie (jechał gdzieś na ósmy czas). Na longu zapowiadało się lepiej; jakoż i międzyczasy wskazywały na medal! Niestety, Bartek powtórzył numer z middle'a - czas był na srebrny medal, ale wynik to NKL. Oby koncentracji wystarczyło na sprint...

 Pozostali nasi zawodnicy jechali w startach indywidualnych na miarę swoich możliwości, a te nie pozwalają na walkę o medale. Na średnim dystansie 16 miejsce zajął iIchał Towarek; w starcie masowym Kuba Jaroszek był 20. Na longu 19. lokata przypadła Oli Polewce, 20.był Damian Hyla a Bartek Nowak - 24. Seniorzy na MŚ nie pojechali - co zresztą za bardzo nie dziwi; trudno byłoby nawiązać walkę z najlepszymi.