Donos zza Uralu

  Nieprawdą jest, jakoby przygotowania do sezonu dopiero - powoli - ruszały. Są zawodnicy, którzy w sezon weszli na pełny gaz, szykując już formę na zbliżający się szybko, najważniejszy, start tej zimy. Zimy - bo mowa o zawodnikach, ścigających się na orientację na nartach. Z wielu przyczyn (pogoda to tylko jedna z nich) w Polsce jest to konkurencja cokowiek egzotyczna, ale w takiej Rosji - ho, ho! No i właśnie na wschód, w poszukiwaniu śniegu, formy i sportowych wyzwań ruszył Radek Jaroszek. Rado przygotowuje się do startu w zimowej Uniwersjadzie, która odbędzie się w marcu w Krasnojarsku; wycieczka do Rosji była więc dość oczywistym wyborem. Radek spędził w tym kraju coś koło dwóch tygodni, przy okazji trafiając na duże zawody (rangi Pucharu i Mistrzostw Rosji) - rozgrywanych w Baszkirstanie. Tyle tytułem przydługiego wstępu; poniżej zeznania samego zawodnika i fotografie z akcji...

привет!
Muszę przyznać, że mimo niedoboru śniegu zawody zorganizowane są z pełnym rozmachem i profesjonalizmem. Ludzi masa (koło 300 osób podobno), trasy dosyć skomplikowane a teren przy tych warunkach śniegowych tylko dla wytrawnych narciarzy. Nie dość, że wszędzie wąsko i twardo to wystające grudy ziemi, korzenie i gałęzie są na zjazdach ciekawym urozmaiceniem.
Tak czy siak trasy fajne (map niestety nie chcą na razie oddać bo wszystko w tym samym terenie mniej więcej) a Ruscy szybcy i wściekli. Nie biegam tu na 100%, szczególnie na zjazdach i korzeniach, żeby niepotrzebnie nie połamać sprzętu i kości - ale goście robią mnie, jak chcą. Widać, że nie robią tego od święta i po umiejętnościach i po sprzęcie. Trudno się zresztą dziwić, skoro jeszcze raczkując już śmigają na nartach.
Pzdr.
Rado