Jubileusz!

  Na początek - usprawiedliwienie; ten tekst powinien się ukazać wczoraj rano. 7 lipca bowiem szafirowe gody związku z egzystencją na tym padole obchodził nasz klubowy kompan, sprawdzony zarówno w dobrych, jak i w gorszych czasach, czyli Darczo Urbanowicz! I ta zwłoka wynikała ze złudnej nadziei, że prezent jubilatowi zrobi jego ulubiona (poza Teamem 360, oczywiście) drużyna. Ale - jak to bywa nazbyt często ostatnio - drużyna ta poległa, minimalnie, 0:3 w Krakowie (pozdro dla kumatych). 

 W tej sytuacji nie ma wyjścia - życzymy my, za to stukrotnie i szczerze. Życzenia dotyczą głównie tego, żeby Darczo miał nadal siły, by - jak na obrazku poniżej - nadal mieć zdrowie i siłę, by ciągnąć ten wózek :)

  Ponadto, życzymy pociechy z Małżonki i Bliszków. Resztę, zapewnią sprawdzeni koledzy... Stówka!

(nie bój się, będzie lepiej!)

(... do baru trafimy, w piecu napalimy...)

(I galopkiem, przez następne... lat!)

Komentarze