Takie czasy, że gdzie się nie ruszyć - papiery, podsumowania, wykresy, zaświadczenia i tabelki. Albo Tabelki i Drukarki. Uczestnicy Rajdu Miejskiego mogli sobie wprawdzie roić, że przemkną chyłkiem i tyle - ale argusowy wzrok Wielkiego Kalkulatora spenetrował zaszłe wypadki i w sekund pięć podsumowanie gotowe.
No, może nie w sekund pięć - ale troszkę graliśmy na zwłokę, utrudniając W.K. pracę poprzez niespieszne publikowanie wyników. Poprawimy się kiedyś jeszcze - a teraz...
Relacje - relacjami, ale popodglądać sobie to też każdy lubi. Ułatwiając życie amatorom voyeuryzmu prezentujemy w naszej galerii skromną objętościowo, ale za to najwyższej próby estetycznej porcję zdjęć. Są one autorstwa ekipy exmedio.pl, czyli oficjalnego serwisu foto Rajdu Miejskiego. Mają tych fotek mnóstwo wiele i zapewne - jeśli kto zechce - to za niezbyt wygórowaną cenę stanie się posiadaczem eleganckiego pakietu tychże. Ze sobą w roli głównej.
Gliwixce ostatnio rządzą na tej stronie, ale z szybkością błyskawicy informujemy, że w miniony trzy dni temu weekend ścigano się też na uroczym i wilgotnym Mazowszu. DyMnO to bardzo jest fajna impreza i szkoda, że w tym roku jej termin pokrywał się z Rajdem Miejskim. Ale - nasi byli i tu i tu.
W Gliwicach dzielnie (choć pod obcym szyldem) stawał Iro Waluga; na DyMnie Klara zajęła drugie miejsce na krószej trasie rowerowj, zaś Marcin wraz z Sabiną Giełzak w zawodowym stylu opędzlował trasę ekstremalną. Warto podkreślić przy tym, że chodzi o zwycięstwo w tak zwanej generalce, a nie tylko wśród miksów!
Dostałem donosy trzy, czyli po prostu doniesiono mi, iż w sieci pojawiły się dwie kolejne relacje podsumowujące zmagania podczas Rajdu Miejskiego 360 Stopni - Gliwice 2012. Pierwszy przypucował się Chomik, który swoje wrażenie spisał na blogu eurower.pl w dwóch częściach. Wczoraj informowałem o pierwszej, a dziś podajemy linkę do drugiej. Przed chwilą też otrzymałem informację o sprawozdaniu na stronie rajdkonwalii.pl. Trzeci zaś to raport starszej części zespołu Old Power Team... Poniżej linki:
...a Chomik się odezwie. Ledwie poprosiłem Was o podsyłanie Waszych relacji, a Michał Szypliński z zespołu ZPKS "Melanż" Warszawa Prawa S.A. zapodał obszerną relację z pierwszego etapu Rajdu Miejskiego 360 Stopni - Gliwice 2012.
Podziękowaliśmy grupom wsparcia z Gliwicami na czele, pora na podziękowania dla Was - zawodników. Bez Uczestników tego rajdu by nie było. Po prostu. 140 osób na starcie. Uśmiechniętych osób, co najważniejsze. Zmęczonych, ale szczęśliwych. Wiemy, że spora grupa rajdowców spisuje swoje wrażenia gdzieniegdzie. Gdziekolwiek wyrażacie swoje opinie, podrzucajcie do nas linki do tych tekstów.
Trudno się chyba nie zgodzić z tezą, że rajd nie kończy się na mecie. Jakikolwiek by nie był, długi, krótki, zimowy czy letni, w górach, czy mieście, udany lub zupełnie nie... trwa. Pozostaje na długo w głowach. Możecie być pewni, że nie tylko zawodnicy przeżywają sportowe emocje, wspominają, planują, dyskutują, omawiają niedociągnięcia i cieszą się z pozytywnych aspektów ścigania. Również organizatorom udzielają się wrażenia, choć są po drugiej stronie "barykady". Mamy nadzieję, że Rajd Miejski 360 Stopni Gliwice 2012 zapamiętacie na długo. Zapewne niektóre wnioski przyjdą na myśl za czas jakiś dopier, ale nas na bieżąco krzepiły Wasze uśmiechy na mecie obu etapów oraz podczas ceremonii (wcale nie takiej krótkiej!) wręczenia nagród. Padło tam wiele miłych stwierdzeń. Lecz słowa leciały w eter. Tutaj pragniemy podziękować w formie pisemnej wszystkim zaangażowanym w to ogromne przedsięwzięcie.