Zwycięstwa małe i duże

Troszkę się grzebaliśmy z podaniem oficjlanych wyników z MP w pieszych setkach na orientację - ale, gwoli sprawiedliwości, trzeba przyznać, że zawisły one na stronie zawodów całkiem niedawno. Zresztą - zaskoczenia specjlanie nie było. W Ełckiej Zmarzlinie najszybsi byli Sabina Giełzak i Michał Jędroszkowiak, więc jeśli ktoś obstawiał czarne konie, to dał zarobić bukmacherom. Tak to bywa.

 Wiesio Rusak może zatem spokojnie przygotowywać się do Zimowego Rajdu Timex 360º, podobnie zresztą, jak i wygrywcy oraz zawodnicy z miejsc nieco dalszych - ale przecież również zaszczytnych.

 To by było na temat zwycięstw dużych. A małe?...

Bo ja zresztą wiem, czy małe... Zależy od punktu widzenia. Ponieważ zima zdecydowała się łaskawie przybyć, można pośmigać na nartach. Tak w ziemi włoskiej, na ten przykład, jak i polskiej. I na tego rodzaju aktywność, wzbogaconą o tak zwany pierwiastek sportowej rywalizacji, zdecydował się Maciej Pońc. A ściślej rzecz biorąc - najmłodsza jego latorośl...

(Maciek z synem jadą po sukces. Opisuję, żeby potem skojarzeń jakichś nie było)

 Zawody nosiły elegancką wielce nazwę Pucharu Złotego Gronia. Zdecydowanie stawiamy na młode kadry...